• Stare oryginalnie

JAK ZACZĘŁA SIĘ MOJA MIŁOŚĆ DO LIBERONA?

Farb kazeinowe, patyny woskowe, woski, kredówki to tylko część asortymentu, jakie oferuje Liberon, francuski producent produktów do odnawiania mebli. Szybko zawładnął polskim rynkiem, tylko czy ich oferta jest faktycznie tak dobra, jak o nich mówią? Opiszę więc swoją historię z farbami i patynami Liberona...

Zabierając się za pierwszy mebel w swoim życiu, nie wiedziałam że jest kilka gatunków farb do mebli. Działałam po omacku. Byłam kompletnie nie świadoma różnorodności produktów ogólnodostępnych, nawet tych dla amatorów. Z czasem dowiedziałam się o farbach akrylowych, które szybko zaczęłam stosować, a potem o farbach kredowych. Wtedy na rynku królowały produkty Annie Sloan, na których się uczyłam. Jednak po kilkunastu metamorfozach kredówkami AS zaczynałam widzieć wady produktów tego producenta. Nie mówię, że te farby są złe. Po prostu nie są dla mnie.


Zaczęłam więc przeszukiwać rynek i testować kolejnych producentów. Były farby, które można było zamówić tylko online i za niemałe pieniądze. Jak się zaczyna, to trudno inwestować ogromne kwoty w kilka puszek farb, podkładów, lakierów itp.

Dlatego wróciłam do używania akrylówek, ale już z mieszalnika, które są bardzo wytrzymałe, o szerokiej gamie kolorystycznej (kilka tysięcy odcieni), ale miało to swoje minusy. Mebel musiał być nie tylko zmatowiony, ale często wymagał podkładu (te dobre są białe i długo schną) co już na dzień dobry trochę demotywowało do działania.

Na szczęście, jednego dnia moim oczom ukazały się nowe farby kazeinowe z Liberona. Początkowo nie byłam przekonana do nowych produktów dostępnych w markecie, ale po kilkudniowym wertowaniu internetu, skusiłam się. I to był strzał w dziesiątkę.


Farba kazeinowa to nie jest zwykła kredówka. Oczywiście, w składzie tej farby jest spora dawka kredy, ale i kazeiny, czyli białka pochodzącego z mleka. Dlatego jest nazywana też farbą mleczną. Skład farby powoduje, że jest dużo bardziej odporna na ścieranie, wilgoć i zarysowania. Jest więc idealna do stosowania jako baza pod farby kredowe, by uzyskać efekt przecierki. Ale na koniec pracy dobrze jest zabezpieczyć powierzchnię woskiem lub lakierem, by cieszyć się z efektu długi czas. Ale to nie jest jedyna zaleta tych produktów.


Bardzo przyjemny zapach, często kojarzony z waniliowym budyniem lub deserem mlecznym uprzyjemnia pracę. Przez cały kolejny dzień, zapach kazeiny roznosi się po domu, dzięki czemu pozwala na odnawianie mebli w przestrzeni mieszkalnej.


Farbę możemy nakładać niemal na każdą powierzchnię, nawet na laminat czy na meble lakierowane na wysoki połysk (po uprzednim zmatowieniu), co przyspiesza i ułatwia metamorfozę starych mebli. Czasami warto zastosować podkład, w szczególności jeśli drewno było bejcowane czy pokryte mocno spigmentowaną lakierobejcą. Ale Liberon zapewnia też dwa rodzaje podkładów, przeznaczone do trudnych powierzchni.

Nie można pominąć kwestii konsystencji farby. Idealna gęstość i niemal bez chropowatości, ładnie kryje często już po drugiej warstwie. A samo nakładanie jest łatwe i przyjemne. Nawet aplikacja pędzlem pozwala na uzyskanie gładkiej, jednolitej powierzchni, która nie potrzebuje już dalszej obróbki materiałami ściernymi.


Jednak największą zaletą dla mnie jest możliwość zakupów stacjonarnie i za rozsądną cenę. Farby Liberona możemy kupić zarówno online, jak i w każdym markecie Liroy Merlin (chyba w OBI też). Jeśli chodzi o poziom cen, to puszka 0,5l kosztuje tylko 57zł, a mała puszeczka 75ml - 13zł. A wydajność tych farb jest na prawdę spora.

Ale pewnie zapytacie o kolorystykę. Nie jest taka mała, choć nie ukrywam, że brakuje mi kilku odcieni, w szczególności tych mocnych, nasyconych. Na dzień dzisiejszy dostępne jest 18 odcieni farb kazeinowych, począwszy od bieli, aż po granat oraz 8 odcieni czerni. Do tego dochodzi 10 kolorów farb kredowych i 7 barw farb akrylowych w połysku i 8 farb metalicznych. Czyli jakby nie patrzeć, dość spora gama kolorystyczna. W razie brakuj odpowiedniego koloru, można farby mieszać ze sobą lub pigmentować barwnikami uniwersalnymi, uzyskując własne kolorki.

Oprócz samych farb producent zapewnia także patyny woskowe w 4 różnych kolorach, dzięki którym możemy dekorować woskowany mebelek. Uwielbiam je, bo na prawdę robią piękny efekt na odnawianych przedmiotach.


Wspomniałam też wcześniej o dwóch rodzajach podkładów, ale nie pisałam o lakierze. Tu też mamy wybór pomiędzy matem, satyną i połyskiem. Jednak ten produkt będę dopiero testować, więc opiszę go w innym artykule.


Jak sami widzicie, Liberon wyszedł na przeciw oczekiwaniom oraz potrzebom miłośników stylizowania mebli, wypuszczając produkty wysokiej jakości, w dobrych cenach i dostępne w wielu marketach budowlanych. Ta francuska marka zawojowała polski rynek swoimi farbami kazeinowymi, dając radość sporej liczbie refreszerów.


Pokażę też kilka metamorfoz dokonanych produktami Liberona:





Ostatnie posty

Zobacz wszystkie