• Stare oryginalnie

METAMORFOZA DREWNIANEGO FOTELA

Stare meble mają w sobie coś takiego, że trudno przejść obok nich obojętnie. Opuszczone i niedocenione często lądują w śmietniku lub są oddawane za bezcen, bo już nie pasują do wnętrza. Niekiedy wymagają więcej czasu i cierpliwości, jednak czasami zdarzają się perełki, którym wystarczy ledwie odświeżenie, by nabrać nowego blasku. Tak było w tym przypadku. Przeczytajcie historię starego fotela.


Zazwyczaj nie zajmuję klasyczną renowacją mebli, chyba że są wykonane z ciekawego drewna egzotycznego, orzecha lub dębu. Tak właśnie było w tym przypadku. Jakiś czas temu udało mi się zdobyć ciekawy fotel w klimacie vintage, w całości wykonany z litego drewna dębowego (poza samym siedziskiem). Pewnie zostawiłabym go w oryginale, gdyby nie fakt iż lakierobejca, którą był pokryty zaczęła pękać i się łuszczyć. To wiązało się z usunięciem starej powłoki.

Zdecydowałam się na przetestowanie piaskowania. Choć to było bardzo ryzykowne posunięcie, bo nie wiedziałam jak mocno uszkodzimy powierzchnię. Mimo wszystko, przy tak licznej ilości szczebli i toczeń, szlifowanie ręcznie nie wchodziło w rachubę. Za pomocą domowej piaskarki, usunęliśmy znaczną część lakierobejcy, pozostawiając tylko śladowe ilości preparatu. Mocniejsze piaskowanie za bardzo uszkodziłoby powierzchnię, pozostawiając spore wgłębienia w drewnie.

Zapewne oddanie mebelka do profesjonalnego czyszczenia zwanego sodowaniem (czyszczenie mebla przy pomocy sody i sprężonego powietrza) dałoby lepszy efekt, a powierzchnia drewna byłaby niemalże gładka i równomiernie doczyszczona.


Próba ręcznego doszlifowania skończyła się tylko na doczyszczeniu podłokietników i ramki siedziska, bo barwnik bejcy wniknął tak mocno w drewno, że doczyszczenie tych wszystkich toczeń zajęłaby chyba z rok.


Powyżej widać fotel po piaskowaniu oraz przybliżenie podłokietnika.


Ponownie więc zaryzykowałam i postanowiłam użyć wosku Antiquaire ze Starwaxa, w kolorze orzech, by przywrócić dawny blask fotela. Wiedziałam, że tylko ten preparat nada w miarę równomierny i jednolity odcień (bez widocznych plam, co za pewne zrobiłaby bejca) oraz "zapełni" pory drewna po piaskowaniu. I znowu się udało ;) Doczyszczone powierzchnie do "zera" uzyskały piękny ciepły, dębowy odcień, natomiast reszta elementów wyszła trochę ciemniej, ale kolor jest w miarę jednolity. Co osobiście spełnia moje oczekiwania. O technice woskowania pisałam już tutaj.

Finalnie, fotel przeszedł spontaniczną metamorfozę, specjalnie nie zmieniając swojego wyglądu. Jednakże jest odnowiony, zyskując jakby trochę lżejszy look ;)


Dla tych, co chcieliby poznać etapy pracy, poniżej opiszę w podpunktach wszystko, krok po kroku:


1) Piaskowanie/sodowanie/szkiełkowanie drewna. Najlepiej do czystego drewna.


2) Szlifowanie ręcznie w celu dokonania poprawek.


3) Odpylenie drewna, najlepiej wilgotną, czystą szmatką nie pozostawiającą włosków.


4) Woskowanie. Można użyć tylko bezbarwnego wosku lub wybrać:

- wosk barwiący: np. Starwax barwiący Antuqaire (w puszcze)/ Liberon barwiący /Annie Sloan Dark Wax

- wosk tzw. kolorowy Starwax Antiquaire - ma dużo mniej barwników i jest

o połowę mniej barwiący o niż ten poprzedni. Dostępny tylko w słoiku. Występuje także w kilku odcieniach.

- wosk wybielający, np Liberon lub Annie Sloan


Jeśli zawoskowane drewno po wyschnięciu, okaże się za jasne lub nierówno wybarwione, można położyć jeszcze jedną lub dwie warstwy, każdą w odstępie doby.


5) Na koniec należy zabezpieczyć zawoskowaną powierzchnię woskiem bezbarwnym, by zapobiec ścieraniu się koloru. Można spokojnie położyć kilka lub kilkanaście warstw. Tylko jedna warstwa na dobę, nakładając ją miękką ściereczką. Po wyschnięciu każdej warstwy wosk należy wypolerować. Usuniemy wtedy nadmiar wosku, oraz czynność ta spowoduje utwardzenie się powłoki. Więcej o samym woskowaniu znajdziecie w poradniku tutaj.


6) Polerowanie i utwardzenie powierzchni.

Jak już wcześniej wspomniałam wosk należy wypolerować, dotyczy to także ostatniej warstwy. Ale dopiero po wyschnięciu, czyli dzień lub dwa po położeniu ostatniej warstwy. Pamiętajcie, że wosk utwardzi się w pełni dopiero miesiącu!


7) Pielęgnacja codzienna i odświeżenie powierzchni.

Drewno woskowane należy czyścić tylko i wyłącznie wilgotną ścierką, bez chemii. W szczególności nie wolno używać spreju typu Pronto!

Raz na pół roku do roku, dobrze jest nałożyć kolejną warstwę wosku bezbarwnego. Jeśli mamy rysy, czy odbarwienia/białe plamki od wody, nowa warstwa naprawi powierzchnię.


I to chyba tyle. Poniżej obejrzycie mini filmik z pełną metamorfozą mebla :D

Oraz kilka zdjęć fotela.


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

© 2020 by STARE ORYGINALNIE

Katarzyna Suchorz

tel. 513 167 004